Pierwsze tygodnie po narodzinach to czas intensywnych emocji: miłość miesza się z przemęczeniem, radość z niepewnością, a codzienność może przypominać jazdę na karuzeli bez instrukcji obsługi. To normalne. Nie musisz być perfekcyjna — wystarczy, że jesteś obecna. Oto praktyczny przewodnik, który pomoże Ci przetrwać ten okres z większym spokojem i poczuciem, że dasz radę.

1. Przygotuj się mentalnie: powtarzaj sobie, że to etap

Noworodki rosną szybko, a pierwsze tygodnie uczą rytmu – Twojego i maluszka. Nie wszystko będzie działać od razu. Daj sobie prawo do błędów, do zmęczenia, do chwili zawahania. Mów sobie: „To tylko etap. Minie.” To pomaga odciążyć presję „muszę wiedzieć, co robić”.


2. Sen – nie musisz spać na raz, ale regeneruj się kiedy możesz

Sen noworodka jest fragmentaryczny, więc Twój też będzie. Oto kilka trików:

  • Drzemka z dzieckiem: jeśli maluszek śpi, spróbuj się położyć — choć 15–20 minut potrafi zdziałać więcej niż dziesięć kaw.
  • Podział obowiązków: jeśli możliwe, niech partner lub bliska osoba przejmie nocną zmianę choć raz albo dwa, nawet jeśli to tylko „przewinięcie” czy przygotowanie do karmienia.
  • Nie próbuj „nadrobić” wszystkiego naraz — regeneracja to małe kawałki.

3. Karmienie – zaufaj sobie (i szukaj wsparcia, jeśli trzeba)

Karmienie piersią, butelką, mieszane – żaden sposób nie jest „gorszy”, jeśli działa dla Was. Kilka wskazówek:

  • Jeśli karmisz piersią i coś nie działa, porozmawiaj z doradcą laktacyjnym (często pomocne są lokalne poradnie lub grupy wsparcia online).
  • Przy butelkach: testuj różne smoczki, tempo i pozycje.
  • Pamiętaj, że bliskość przy karmieniu to też emocjonalne wsparcie dla dziecka i dla Ciebie.

4. Zorganizuj przestrzeń na „tu i teraz”

Nie musisz mieć wszystkiego perfekcyjnie poukładanego. Zrób stację:

  • Pod ręką pieluszki, chusteczki, krem, zapas ubranka.
  • Kącik dla Ciebie: woda, przekąska, telefon z playlistą albo szybki podcast.
  • Szybkie „czyszczenie” priorytetów — co może poczekać, a co naprawdę trzeba teraz.

5. Dbaj o siebie choćby w małych dawkach

Nie trzeba godzin:

  • 3 minuty głębokiego oddychania.
  • Szybki prysznic (może być z dzieckiem przy Tobie, jeśli jesteś w trybie „multitasking”).
  • Mały rytuał: ulubiony krem, kubek herbaty, spojrzenie w lustro i powiedzenie sobie: „Jestem tu dla nas.”

6. Zaufaj intuicji, ale nie bój się pytać

Często serce podpowiada, co jest nie tak. Jeśli coś Cię niepokoi – czy to w zachowaniu dziecka, Twoim samopoczuciu czy relacjach – porozmawiaj: z pediatrą, partnerem, bliską mamą, psychologiem perinatalnym. Nie musisz wszystkiego rozwiązywać sama.


7. Współpraca z partnerem – mów wprost, czego potrzebujesz

Często partner chce pomóc, ale nie wie jak. Powiedz:

  • „Potrzebuję, żebyś przygotował karmienie/wziął nocną zmianę”
  • „Potrzebuję 15 minut sam na sam ze sobą”
    Jasna komunikacja zmniejsza frustrację po obu stronach.

8. Ustal realistyczne oczekiwania wobec siebie i otoczenia

Nie musisz sprzątać, gotować, organizować i „być perfekt” – przynajmniej nie od razu. Jeśli ktoś pyta „czy wszystko w porządku?”, możesz odpowiedzieć: „Uczę się rytmu, jednego dnia naraz.” Zrezygnuj z presji „idealnej mamy” i zastąp ją „wspierającą mamą”.


9. Gdy czujesz się przytłoczona – zatrzymaj się i podziel na małe kroki

Kiedy emocje zaczynają napierać:

  • Weź 3 oddechy.
  • Wypisz trzy rzeczy, które możesz zrobić teraz (np. dać dziecku pić, usiąść na chwilę, zadzwonić po wsparcie).
  • Przypomnij sobie: „To minie. Nie muszę zaraz rozwiązywać wszystkiego.”

10. Zbieraj wspomnienia, ale nie oceniaj siebie przez filtr „perfekcji”

Zamiast porównywać się do innych mam z internetu, zapisuj:

  • Krótkie notatki o małych zwycięstwach.
  • Zdjęcie bez retuszu.
  • Coś, co dziś wyszło – nawet jeśli to tylko moment, kiedy oboje się uśmiechnęliście.

Kiedy szukać pomocy poza domem

  • Jeśli czujesz permanentne przygnębienie, płaczesz bez powodu, czujesz się „odłączona” od dziecka — to mogą być symptomy depresji poporodowej. Porozmawiaj z lekarzem.
  • Jeśli dziecko nie przybiera na wadze, ma nietypowe objawy lub zachowanie, nie zwlekaj z wizytą u pediatry.
  • Jeśli relacje domowe stają się źródłem stresu, warto porozmawiać z doradcą czy terapeutą.

Pierwsze tygodnie z maluszkiem to trening cierpliwości, uwagi i łagodności — głównie wobec siebie. Małe chwile relaksu, szukanie wsparcia i mówienie o swoich potrzebach naprawdę robią różnicę. Nie musisz mieć wszystkiego pod kontrolą. Jesteś wystarczająca. I pamiętaj: Mama też człowiek.

Podobne wpisy